Miał cztery sekundy, by zareagować. Zrobił to idealnie. Artur Siódmiak oddał najsłynniejszy rzut w historii polskiej piłki ręcznej i wprowadził reprezentację do półfinału mistrzostw świata. Były szczypiornista wie, że zostanie z tego zapamiętany na lata, ale chce to zmienić. — Chciałbym, żeby ktoś zapamiętał mnie, że uratowaliśmy kilkanaście, kilkadziesiąt młodych głów — deklaruje w programie WP SportowychFaktów. Dziś angażuje się w resocjalizację dzięki własnemu stowarzyszeniu. Ale to nie wszystko. Siódmiak ma też dwa inne biznesy. ]]>
Źródło:: Piłka ręczna Onet