Iga Świątek wygrała z Elise Mertens 7:6 (7-2), 6:1 ale częściowo też z samą sobą, bo powstrzymała frustrację, która towarzyszyła jej jeszcze niedawno. — Zachowałam spokój w najbardziej niespokojnych momentach meczu, nie było to dla mnie łatwe w ostatnich miesiącach, więc chcę skupić się na właściwych rzeczach — stwierdziła po meczu. A gdy usłyszała pytanie o rywalizację z Aryną Sabalenką, przyznała, że nie skupia się na walce o powrót na pierwsze miejsce rankingu. — Zasługujemy na walkę o tę pozycję — dodała. ]]>
Źródło:: Tenis Onet